piątek, 4 stycznia 2013

Od Diany

Hej to ja Diana moje życie nie było łatwe . Opowiem Ci moją smutną historie. Kiedyś wyszłam z rodzicami na spacer . Myślałam , że to będzie najlepszy dzień w moim życiu... Ale się myliłam. Mama i tata poszli poszukać pożywienia a ja zostałam sama w ciemnym lesie zaczełam się troche bać. Długo ich nie było więc zaczełam wyć a mama i tata zawyli że ich porwali i chcieli udomowić. Przyszły po mnie 2 wielkie wilki ,4 razy większe ode mnie. Zaczełam uciekać i wyć uciekłam do nory lisa ale mnie odstraszyły oczywiście lisy. Zaczęłam znowu uciekać i wpadłam na te wielkie wilki złapały mnie i zawyły głośno. A potem trafiłam do innej watahy. Wychowałam się tam. Ale niepostrzeżenie uciekłam i piegłam ile sił w łapach. Wpadłam na fioletowo-czarną waderę.
-Ojej.. Przepraszam... -Powiedziałam
-Nic się nie stało.. Kim jesteś? -Spytała spokojnie
-Jestem Diana... Szukam domu...
-Jestem alfą watahy srebrnego księżyca.. Chcesz dołączyć? -Spytała
-Tak! -Wykrzyknęłam szczęśliwa i pobiegłam na łąkę. Tak właśnie sie tu znalazłam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz