Hej to ja Diana moje życie nie było łatwe . Opowiem Ci moją smutną historie.
Kiedyś wyszłam z rodzicami na spacer . Myślałam , że to będzie najlepszy dzień w
moim życiu... Ale się myliłam. Mama i tata poszli poszukać pożywienia a ja
zostałam sama w ciemnym lesie zaczełam się troche bać. Długo ich nie było więc
zaczełam wyć a mama i tata zawyli że ich porwali i chcieli udomowić. Przyszły po
mnie 2 wielkie wilki ,4 razy większe ode mnie. Zaczełam uciekać i wyć uciekłam
do nory lisa ale mnie odstraszyły oczywiście lisy. Zaczęłam znowu uciekać i
wpadłam na te wielkie wilki złapały mnie i zawyły głośno. A potem trafiłam do
innej watahy. Wychowałam się tam. Ale niepostrzeżenie uciekłam i piegłam ile sił
w łapach. Wpadłam na fioletowo-czarną waderę.
-Ojej.. Przepraszam...
-Powiedziałam
-Nic się nie stało.. Kim jesteś? -Spytała spokojnie
-Jestem
Diana... Szukam domu...
-Jestem alfą watahy srebrnego księżyca.. Chcesz
dołączyć? -Spytała
-Tak! -Wykrzyknęłam szczęśliwa i pobiegłam na łąkę. Tak
właśnie sie tu znalazłam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz