piątek, 1 lutego 2013

Od Kornelly - Nowe życie, więcej problemów...

Kolejny dzień i więcej problemów. Dołączyłam do tej watahy... Ale nic nie ma w niej ciekawego. Cały czas jedno i to samo. W kółko biegają wilki i tak dalej. Czas na znalezienie miłości ? Nie. Czas na rodzinę ? Nie. Gdy będę miała rodzinę będę musiała wyłagodnieć. Nie dzięki. Postanowiłam upolować sobie coś na ząb. Wyszło że będzie to jeleń. Skoczyłam na zwierzynę i wbiłam kły w gardło. Posiliłam się zdobyczą i rozciągnęłam. Zamknęłam oczy a gdy je otworzyłam byłam już w jaskini (nie była to teleportacja tylko lot). Zasnęłam w ciemnej i zimnej jaskini. Na następny dzień spotkałam pewnego wilka...Odeszłam dalej. Wzbiłam się w górę i zamknęłam oczy. Wydaje się dziwne ale ja tak latam. Kolejny dzień i kolejna porażka. To jest oczywiste. Teraz czas zniknąć. Nagle jednak jakiś wilk przerwał mi lot i zrzucił z lotu. Mocno uderzyłam w ziemię. Złapałam łapę i pociarachałam ogon. Podleciał do mnie spowrotem. Ugryzł mnie w kark a ja zemdlałam. Później już nic nie czułam.
<Dokończ ktoś>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz