Obudziłam się i cały czas myślałam o wczorajszym dniu. Z jednej strony czułam
się podle że ten wilk umarł, ale to dobrze... A z drugiej? Byłam prze szczęśliwa!
Tsume jest taki troskliwy! Czułam się przy nim bezpiecznie. Ale on mnie pewnie
tylko chroni. Nigdy się nie dowie co do niego czuję....
Poszłam coś upolować
a potem pomyślałam że mogę zajrzeć do Skay. Przecież tyle się stało. Ma partnera
a pewnie niedługo już szczeniaki. Siedziała przed jaskinią. Podeszłam do
niej.
-Cześć Skay - powiedziałam i usiadłam obok niej.
-Witaj Natalie
- uśmiechnęła się.
-Bo.. Ja pomyślałam że mogłybyśy porozmawiać i się
zaprzyjaźnić - powiedziałam od razu.
-To nie jest zły pomysł. - odparła po
namyśle.
-A poza tym chciałam ci pogratulować partnera. - uśmiechnęłam
się.
-Tak? Dziękuje.. - odwzajemniła uśmiech.
-To co? Może pójdziemy na łąkę?
- spytałam
-Tak pewnie!
Pobiegłyśmy na łąkę i gadałyśmy. Było super. Było
widać już zarys księżyca na niebie.
<Skay? Nie mam weny XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz