Czas mija bardzo szybko odkąd doszedłem do watahy z młodszą siostrą.A że ona i
Niko zaczynają już lekcje to mają zajęcie.Nie to że nie przepadam za
szczeniakami ale fajnie,że nie jest jedyna w watasze jako szczeniak.
Patrząc
różnymi oczyma to nie będą się nudzić.Grunt to dobre
towarzystwo...
Skayres...Cały czas o niej rozmyślam.Na pewno będzie miała
szczęście w życiu,partnera,rodzinę...To wszystko to jest dla niej z pewnością
zapisane.
Wybrałem się na spacer aby rozprostować łapy.Słyszałem
ptaki,widziałem nawet fajne rośliny...Czemu?Proste: żyję tak jakby dzisiejszy
dzień miałby być ostatni.Emi ma tak samo.
W pewnym momencie usłyszałem trzask
gałązki zza krzaków...
<niech ktoś dokończy>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz