Po cudownym wieczorze z Anorii, gdy postanowiłem wyznać jej uczucie przyleciał
do nas Niko i zaproponował zabawę przy wodospadzie. Było cudownie wszyscy
byliśmy mokrzy przez Anorii, ale zawsze gdy wżucała mnie do jeziorka pod
wodospadem spadała ze mną, a Niko śmiał się z całych płuc, niestety i on
wylądował w jeziorku. Niezdara z niego, potknął się o kamień, wszyscy zaczeliśmy
się śmiać! Wtedy zaóważyliśmy Jamesa, i Skayres.
- Cześć. - przywitała się
Skay.
- Cześć. - odpowiedział Niko.
- Hej. - powiedzieliśmy równoczeście
z Arii, i zaczeliśmy się śmiać.
- Słuchajcie, ja i James chcielibyśmy wam
coś zaproponować. - zaczęła Skay.
- Co? Zabawę? Przyłączcie się do zabawy! A
może nową jaskinię? Tak, chcemy nową jaskinię! - krzyczał podekscytowany
szczeniak.
- Nie...Niko, muszę porozmawiać z twoją siostrą i Ventusem. -
powiedziała Skayres czochrając mu grzywkę.
- Z wujkiem Ventusem? - spytał.
- Tak.
- zaśmiał się James. - Dobrze, a więc zacznijmy od tego, że dobrze sprawujecie
się w watasze...
-...i chcielibyśmy wam dać stanowisko bet. - dokończyła samica alfa. -
Co Wy na to?
-Naprawdę?! To zaszczyt! - Powiedziała Arii.
-Było by
cudownie, prawda Arii? - Zapytałem patrząc jej w oczy, nasze usta prawie się
dotknęły gdy nagle...
-Hej gołąbeczki! To co wy na to? - Powiedział James
z małym uśmieszkiem.
-Ym tak, tak - odparła Anorii.
- Jasne,
jeśli tylko nie sprawi to wielkiego kłopotu... - Dodałem.
-Nie, wszystko
będzie Okay, czyli mam rozumieć, że mamy nową pare beta? - Zapytała
Skay.
-Chyba tak! - Krzyknęła zachwycona Arii.
-Ok, choć już Skay,
zostawmy ich samych... No prawie samych - W tym momęcie za krzaków wyskoczył
Niko ze słowami "Agrrrrrrrrrrrrrrrr". Ten mały wilczek umie
przestraszyć!
<Arii, James lub Skay dokończcie >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz