Przez całą tą złą bitwę,ukryli nas w jakimś miejscu.Nasłuchiwaliśmy się na każdy
dźwięk mając nadzieję że to już koniec.
Nagle przybiegł Arsus,Anoria i ktoś
jeszcze.Byli zmęczeni ale uśmiechnięci.
-To koniec?-spytałam się
-Tak.Wygraliśmy!-krzyknęła Anoria
-Yeah!!-krzyknęliśmy i wtuliliśmy się w
naszych bliskich
Wróciliśmy do reszty.Wszyscy bez wyjątku byli
szczęśliwi,częściowo ranni,zmęczeni ale mimo wszystko szczęśliwi.
Większość
wróciła do siebie ale kilkoro ze wszystkich zostało.Zobaczyłam jak Niko rozmawia
ze swoją siostrą,która po chwili przeprosiła go na chwilę.Podbiegłam do
niego.
-Ale fajnie,że to się skończyło,nie?-spytałam się
go
<Niko,dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz