niedziela, 16 grudnia 2012

Od Jamesa - CD historii Arsusa

Cudownie się bawiłem a Skayres... Gonienie delfinów, rybek i siebie nawzajem. Z każdym dniem byliśmy sobie bliżsi. Gdy wyszliśmy z wody ujrzałem tego wilka co wcześniej. Okazało się, że przyszedł tu by dowiedzieć się o co mi chodziło z tą obroną Skay... A niech to! Jednak zauważył! - pomyślałem.
- No...Nie wiedziałem, że należysz do watahy.... - powiedziałem zakłopotany.
- Nie szkodzi. Należę od niedawna.
Nagle usłyszeliśmy szelest w krzakach i po chwili wyskoczyła z nich ta mała wadera. Prawie wylądowała na mnie, ale gdy mnie zauważyła pisnęła i wskoczyła na Arsusa. Stałem zdezorientowany.
- To Emi,moja mała siostra. - powiedział
- Kto to Ars? - zapytała Emi..
- James. - podpowiedziałem.
Emi wyjrzała zza Arsusa lecz nie podeszła do mnie. Zatrzęsła się i schowała.
- Jest bardzo nieśmiała. - szepnął do mnie.
- Rozumiem. - odparłem ze uśmiechem.
- Nie musisz się go bać Emi, jest fajny. - powiedziała Skay patrząc to na mnie, to na małą. Emi znów wyjrzała zza Arsusa i tym razem podeszła do mnie. Może głupio to zabrzmi, ale wystraszyłem się trochę... Stanęła dumnie przede mną i patrzyła na mnie. Skayres i Arsus również. Ja spojrzałem na nich z zakłopotaniem, a mała w tym czasie klepnęła moją łapę i powiedziała:
- Berek! - uciekając w las. Wszyscy byliśmy zaskoczeni, a ja najbardziej. No cóż... Pobiegłem za małą, a Arsus i Skay za mną. Emi mogła przechodzić pod wszystkim. Była taka drobna... W końcu miałem ją złapać, ale ona przeszła mi pod łapami, a ja walnąłem w drzewo.
- Ała... - powiedziałem ze śmiechem i spojrzałem na wystraszoną Emi. - Co jest?
- Gdzie Ars? - szepnęła rozglądając się na boki.
- Nie wiem... Biegli za nami, może nas zgubili.
- Ja chcę do Arsa...! - powiedziała wystraszona wadera.
- Dobra, chodź. Poszukamy ich. - powiedziałem kładąc się na ziemię. Emi wdrapała się na mnie i ruszyliśmy na "poszukiwania". Po jakimś czasie Emi usnęła, a ja odnalazłem Skay.
- Skay! - krzyknąłem by zwrócić jej uwagę.
- James! Gdzie byliście?
- Bawiliśmy się w berka, gdy nagle zorientowaliśmy się, że was nie ma. Gdzie Arsus?
- Biegliśmy za wami, ale nie nadążaliśmy więc się rozdzieliliśmy. Od tamtego momentu go nie widziałam. Szukaliśmy was, Arsus strasznie się o nią martwił. - powiedziała Skay patrząc na małą z zdziwioną miną. - Sama weszła?
- No... Ja tylko ułatwiłem jej to kładąc się na ziemie.
- Szybko zdobyłeś jej zaufan... - Skayres nie dokończyła bo ujrzeliśmy Arsusa...
- Emi! - krzyknął podbiegając do nas. Gdy zauważył ją śpiącą na moim grzbiecie był równie zdziwiony co wcześniej Skayres.

< Arsus, Skayres lub Emi, dokończcie>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz