środa, 26 grudnia 2012

Od Jamesa

Natalie uświadomiła mi jak to dziwnie musi wyglądać, dla innych basiorów, którym też zależało na względach Skay. Pewnie sobie teraz myślą:
~Mu zależało tylko na stanowisku alfy!~
~Wredna kanalia! Pewnie podczas pierwszej lepszej wojny ucieknie z podkulonym ogonem!~
~Jak on może ją tak traktować! ~
Itd... Jednak co mnie to obchodzi skoro Skay wie co do niej czuję. Wystarczy mi jej zaufanie, chodź jako alfa powinienem zdobyć zaufanie innych. O to będę martwić się później, teraz jak najszybciej chce znów zobaczyć moją partnerkę (ale super to brzmi). Pożegnałem się z Natalie i pobiegłem na łąkę. Miałem przeczucie, że Skay tam będzie... Gdy tylko wybiegłem z lasu ujrzałem moją ukochaną. Leżała na trawie patrząc w gwiazdy. Podszedłem do niej i patrząc na nią z góry pocałowałem ją...

<Skay, dokończ. Sorry, że tak krótko>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz