środa, 26 grudnia 2012

Od Skayres

Poprzednia noc spędzona z Jamesem była cudowna. Nasze wargi prawie cały czas się stykały. Zapomniałam o wojnie, nieszczęściu, nawet o watasze. W mojej głowie był tylko ten basior, który zmienił moje życie. Na lepsze. Jednak nikt jeszcze nie wiedział o naszym związku, a przecież mamy nowego samca alfa! Szybko więc wstałam, używając żywioły wody prysnęłam sobie nią w twarz, by się obmyć. Potem pobiegłam do spiżarni i zjadłam nie wielką sarnę. Dzisiaj nie miałam czasu na polowanie. Skierowałam się na głaz, gdzie zawsze odbywane są większe przemówienia, ogłaszam wiele rzeczy itp. Tak jak zawsze, zawyłam powtarzając to pięć razy. Poczekałam chwilę i już przede mną stały wszystkie wilki. Prawie wszystkie...W tłumie nie widziałam Jamesa.
- Mam dla was nowinę! - zaczęłam. - W watasze mamy nowego samca alfa!
Wtedy wszyscy zaczęli szeptać między sobą, z czego zrozumiałam tylko ''kto to może być?''. W kilka chwil szept przeszedł w głos i zrobiło się zamieszanie.
- Cisza! - krzyknęłam. - Nowym samcem alfa jest James! Niestety, nie wiem, gdzie obecnie się on znajduje. Pewnie poluje, lub coś w tym stylu. Niedługo ogłosimy również nową parę beta!
I zeszłam z głazu. Tłum powoli zaczął sie rozchodzić, slychać było ciągłe rozmowy. Ja zaś pobiegłam do lasu i położyłam się pod drzewem. Miałam czekać na mojego partnera, ale natura robiła swoje. Rozmarzyłam się, zaczęłam zrywać kwiatki i je wąchać, potem bazgrałam pazurkiem w ziemi. W końcu zaczęłam tworzyć niewielkie kule wody i powietrza, po czym rzucałam je do góry i patrzyłam, jak się wiatr je rozwiewa (w przypadku wody padał na mnie malutki deszczyk). Wreszcie zamknęłam oczy i chciałam się przespać. Nagle jednak poczułam, jak ktoś zasłania mi oczy łapą. Szybko się zerwałam i zauważyłam Jamesa.
- Chcesz żebym dostała zawału! - krzyknęłam, jednak z uśmiechem.
- Nudziło mi się...A tak, a czy powiedziałaś już innym o tym, że jestem samcem alfa?
- Tak, a co?
- No bo właśnie zauważyłem, że wiedzą. - usiadł koło mnie.
- Myślałam, żeby może znaleźć już parę beta...? Jak myślisz, kto zasługuje na to stanowisko? - spytałm.
- Hmmm...Może Arsus, Anorii, Modesta...
- Ventus?
- A właśnie! Ventus i Anorii to od niedawna para! - uśmiechnął się. - Idealnie pasują!
- Masz rację. Ciekawie, czy się zgodzą...
- Chodź, trzeba to sprawdzić. - wstał i podał mi łapę.
- Teraz? - spytałam.
- No a kiedy?
- Oki, niech Ci będzie.
Poszliśmy razem do jaskini Ventusa, ale tam ich nie było. Ruszyliśmy więc do jaskini Anorii i Nika, ale tam też pusto. Chwilę się zastanowiliśmy, gdzie mogą być, po czym postanowiliśmy, że przespacerujemy się przez cały nasz teren, robiąc od razu obchód watahy. W lesie ich nie znaleźliśmy, na łące także. Potem skierowaliśmy się nad wodospad. Tam usłyszałam radośny krzyk Nika:
- Teraz ty gonisz!
- Chodź, są nad wodospadem. - powiedziałam do Jamesa i oboje tam pobiegliśmy.
Rzeczywiście, Ventus, Anorii i Niko bawili się w berka nad jeziorem. Gdy tylko nas zobaczyli przerwali zabawę.
- Cześć. - przywitałam się. 
- Cześć. - odpowiedział Niko.
- Hej. - powiedzieli równocześnie Ventus i Anorii, po czym się zaśmiali.
- Słuchajcie, ja i James chcielibyśmy wam coś zaproponować. - zaczęłam.
- Co? Zabawę? Przyłączcie się do zabawy! A może nową jaskinię? Tak, chcemy nową jaskinię! - krzyczał podekscytowany szczeniak.
- Nie...Niko, muszę porozmawiać z twoją siostrą i Ventusem. - powiedziałam czochrając mu grzywkę.
- Z wujkiem Ventusem? - spytał.
- Tak. - zaśmiał się James. - Dobrze, a więc zacznijmy od tego, że dobrze sprawujecie się w watasze...
-...i chcielibyśmy wam dać stanowisko bet. - dokończyłam. - Co Wy na to?

<Anorii lub Ventus, dokończcie>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz