Wilki cały czas się naradzały . Nagle ujrzałam ich samicę i samca Alfa.
-
Kiiy coś nie tak?- Spytał James
- To moja mama i tata- powiedziałam
- Co?
Spytała Skayres- Jak to możliwe?
Podeszłam do nich.Samica Alfa spojrzała na
mnie. Nagle krzykła:
- Kiiy! Kochanie!- rozpłakała
- Cześć- powiedziałam-
czemu nas atakujecie?Co ? Mam pytanie?
- Kiiy nie twoja sprawa. Uciekaj już
masz problem my chcemy smoka.
- Mówiłam że nie!- Odezwała sie Skyres
-
Skyres poczekaj. Nie ma sensu. Nie wiem co chcesz zrobić. Ja zrobię to co zawsze
chciałam.- Podeszłam do ojca a on wydał rozkaz mnie zaatakować. Obejrzałam się i
już widziałam jak wszyscy walczą.
- Mam was dość- wałam ich elektro- kulą- I
co dalej sądzisz że jestem nic nie watra?- spytałam ojca i poszłam do
watahy.
Widziałam jak moja rodzinna wataha odchodziła. Masa wilków nie żyła.
Rozkleiłam się i zemdlałam
< Skayres lub Kasandra dokończcie >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz