niedziela, 16 grudnia 2012

Od Skayres - CD historii Arsusa

Kiedy tak rozmawiałam z Arsusem, Emi znów na mnie skoczyła. Dla niej zabawa nigdy się nie kończy.
- Trafiony i zatopiony! - powiedziała z dumą, dalej na mnie leżąc.
- Oj, ty mała przylepko! - krzyknęłam i zaczęłam ciągnąć ją delikatnie za ucho.
Ta zaczęła gryźć mój ogon, więc wzięłam ją za skórę na karku i podniosłam do góry. Na początku Emi się przestraszyła, ale po chwili otworzyła oczy, uśmiechnęła się, rozłożyła łapy i mówiła, że jest ptakiem.
- Dobrze, dość tych wygłupów. - Arsus położył małą na ziemi.
- Cudne dziecko. - uśmiechnęłam się.
- Ta, wspaniałe. - Arsus usiadł naprzeciwko mnie.
Chwilę rozmawialiśmy, po czym poczułam, jak ktoś/coś mnie pcha. Nie było to mocne popchnięcie. Nim jednak zdążyłam obejrzeć się do tyłu, znów ten ktoś lub to coś, złapało mnie za tylną nogę, tak, że poleciałam prosto na Arsusa i sturlaliśmy się do wody. Za nami pobiegła wesoła Emi i zaczęła chlapać nas po twarzy.
- To ty? - spytałam.
- Yhym. - przytaknęłam.
- Osz ty mały potworze! - zaczęłam gonić ją po wodzie.
Po chwili do zabawy przyłączył się Arsus. I tak zleciał nam czas...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz