Weszłam do jaskini Shiru i spytałam:
-Co się stało? -Odpowiedział mi
jęk
-Dobra nic nie mów-powiedziałam-zbadam cię.- To bardzo rzadka choroba. A
skąd pochodzi-nie wiem. Wybiegłam do mojej jaskini i przyniosłam wszystko co
było potrzebne.
-Jestem Shiru!-powiedziałam wchodząc do jaskini chorego.
Próbowałam wszystkiego, ale Shiru powoli żegnał się ze światem. Ostatnie jego
słowa to: Pozdrów wszystkich i podziękuj Skayres-umarł
Wyszłam z
jaskini:
-Słuchajcie wszyscy(tłum pojawił się z znikąd) Shiru nie żyje.
Wilczy Król wziął go do siebie. -Przekazałam jego słowa Skay.
-To nie
możliwe!-krzyknęła Skayres-był taki silny!
-No cóż... -uspokajałam ją- Wilczy
Król chciał go mieć u siebie...
-Masz rację. Trzeba zawiadomić wszystkich
członków.-kazała zawołać do siebie Darka-naszego szpiega, aby wszystkich
powiadomił.
-Skończone-powiedział gdy wrócił-wszyscy wiedzą i będą za 5
minut.
-Super Dark-powiedziałam, bo Skay już nie było- co się mu właściwie
stało?
<Dark, dokończyłbyś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz