Elean należała do watahy Krwawej Zorzy. Jej rodzice odgrywali tam rolę pary alfa. Wszyscy członkowie byli agresywni, kochający niczym nie uzasadnione mordy. Wszyscy oprócz Elean i jej młodszej siostry, miłych, dobrodusznych wilczyc.
Wataha posiadała okropne rytuały. Przed ukończeniem roku każde szczenie musiało zostać poddanie próbie. Szamani gryźli je, ranili, popychali na ostre skały, drapali podpalali, razili prądem. Jeżeli szczenię pisnęło chociaż jeden raz było zabijane. Wilczycy udało się przejść mordercza próbę, gdy miała 3 lata nadeszła kolej na jej siostrę. Niestety maleńka nie miała tyle szczęścia. Była o wiele mniej wytrzymała od Elean i nie przeszła próby milczenia. Ich rodzice niewzruszeni i pozbawieni uczuć kazali zrzucić młodszą córkę z najwyższej góry na ich terytorium. Elean próbowała chronić siostrę. Gryzła i drapała szamanów, niestety byli od niej starsi i silniejsi. Wepchnęli ją do jaskini i zakryli wejście wielkim głazem. Wypuszczono ją dopiero rano. Niestety było już za późno. Ciało szczeniaka leżało nieruchome u stóp góry, zewsząd zlatywał się kruki czekające na posiłek. Wilczyca była wściekła na swoich rodziców i całą watahę, więc postanowiła uciec. Pobiegła ile sił w łapach. Nie wiedziała dokąd zmierza i co będzie dalej. Wtedy myślała tylko o tym, aby znaleźć się jak najdalej watahy. Przez wiele tygodni bez celu chodziła po lesie, coraz bardziej oddalając się od znienawidzonej rodziny. Z czasem stawała się coraz słabsza i słabsza, aż w końcu całkowicie opadła z sił. Leżała gdzieś w trawie, czekając na śmierć. Nagle usłyszała wycie. Była to grupa wilków wracająca z polowania. Znaleźli na wpół żywą wilczycę i zabrali do reszty stada. Para alfa zadecydowała, że może ona stać się członkiem Watahy Srebrnego Księżyca. Elean nigdy nie doszła całkowicie do siebie po stracie siostry. Stała się skryta i rzadziej się uśmiecha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz