czwartek, 3 stycznia 2013

Od Ari - Prezent

Tej nocy śniły mi się najgorsze koszmary.Miotałam się i w końcu obudziłam zalana potem,
ciężko oddychałam.Zauważyłam że nie jestem w swojej jaskini.Odwróciłam głowę i zobaczyłam
że obok mnie leży Vick, już nie spał.Widocznie go obudziłam.
-Coś się stało? - Zapytał zaniepokojonym głosem.
-Śniły mi się straszne koszmary. - Powiedziałam ochrypniętym głosem.
-Jesteś cała mokra.Nie będziesz w stanie zasnąć? - Był bardzo opiekuńczy.
-Chyba nie. - Byłam zestresowana, zauważył to więc mnie przytulił.Położyliśmy się i
wtuliłam się w jego tors.-Możemy o czymś porozmawiać? - Spytałam wpatrzona w ścianę jaskini.
-Dobrze.Więc o czym chcesz rozmawiać? - Był środek nocy, a on był dla mnie taki dobry.
-Nie wiem.Porozmawiajmy może o przyszłości.O tym co będziemy dalej robić. - Nie wiedziałam
czy taki temat będzie mu odpowiadał.
-Dobrze. - Uśmiechnął się ospale.Rozmawialiśmy prawie całą noc, nie byłam w ogóle zmęczona.
Vick niestety tak. Ziewał co chwilę, więc powiedziałam:
-Vick, jeśli jesteś zmęczony to idź spać, mną się nie przejmuj.
-Nie jestem zmę..(ziew)..czony. - Rozmawialiśmy tak długo że w końcu zasnęłam na jego torsie.Gdy to zauważył pocałował mnie w czoło i powiedział:
-Dobra noc, kochanie...
Rano obudziłam się wcześnie, choć nie spałam całą noc.Pomyślałam że zrobię mu niespodziankę za to że rozmawiał ze mną przez pół nocy.Gdy inni już wstali poprosiłam wszystkich by go nie budzili, bo ma zarwaną noc.Zostawiłam mu liść z napisem:


JESTEM TAM SKĄD ZBIEGŁEŚ, BY MNIE DOGONIĆ
TWOJA ARIA

Czekałam na górce aż się obudzi.Prezentem była sarna i namiętny pocałunek, za to że po prostu nie odwrócił się ode mnie mnie gdy go potrzebowałam.




<Vick dokończ <3:*>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz