czwartek, 3 stycznia 2013

Od Skayres - CD historii Jamesa

Kiedy zostałam sama z Ignis ta szeroko się uśmiechnęła. Podeszła do mnie i zaczęła masować mój brzuch, potem dała mi jakieś lekarstwo, czy coś. Następnie nasmarowała mój brzuch maścią. Zaczęłam odzczuwać bardzo dokuczliwe bóle.
- C...Co to jest? - spytałam patrząc na brzuch.
- Nawilży Ci nieco skórę. - odparła. - Prawdopodobnie jesteś w ciąży, kochana. Gratulacje.
- Słucham?! - krzyknęłam, kompletnie zapominając o bólach. - O matko, będę mieć dzieci!
Wstałam i zaczęła nerwowo chodzić dookoła, co chwila patrząc na brzuch i łapiąc się za głowę. Potem podeszłam do Ignis i to ją zaczęłam okrążać.
- Ale...Jak to...Jak to możliwe?!
- Chyba nie muszę Ci tłumaczyć jak zachodzi do zapłodnienia...- zaśmiała się.
- Co? Uważasz mnie za głupią?!
- Skay, wyluzuj. Jesteś w ciąży, staraj się uśmiechać, a nie złościć. - uśmiechnęła się i poklepała miejsce na mchu, sygnalizując, że mam usiąść. - Poleż sobie na razie i się wyśpij, ja będę czuwać.
Wykonałam polecenie. Jeszcze zanim usnęłam czułam, jak Ignis głaszcze mnie po brzuchu i coś w niego wciera.

~kilka godzin później~

Obudziłam się. Zauważyłam, że Ignis również spała koło mnie. Uśmiechnęłam się i poszłam w stronę naszej jaskini, by poinformować Jamesa o tym, co usłyszałam. Wyszłam i po chwili wpadł na mnie mój partner.
- Skay kochanie, przepraszam... Co ci jest, albo było? - spytał.
Ja uśmiechnęłam się tajemniczo i zaczęłam głaskać swój brzuch.
- Eee...aaa...Odpowiesz?
Przybliżyłam się do niego i czule pocałowałam.
- Jestem w ciąży. - powiedziałam, dalej z uśmiechem.
I gdybyście teraz widzieli jego minę - bezcenne xD Stał tak chwilę, a ja wtulałam się w jego tors. Następnie dotknął mój brzuch i zaczął krzyczeć:
- O matko, będę ojcem! Ja będę ojcem! Hahahaha! BĘDĘ OJCEM!
Potem chodził w kółko i wesoło skakał.
- Widzę, że się cieszysz.
- I to jak! Pójde Ci upolować...Co tylko chcesz!
- Poproszę dwa zające. - uśmiechnęłam się. - Ja będę u Natalie. - pocałowaliśmy się.

Potem pobiegłam do jaskini Natalie, by poinformować moją przyjaciółkę o ciąży. Weszłam bez pukania i obudziłam śpiącą jeszcze waderę.
- Natalie, Natalie wstawaj! - szturchałam ją.
- Skay? - spytała przecierając oczy. - Co chcesz?
- Muszę Ci coś powiedzieć! - krzyknęłam wesoło.
- No mów. - powiedziała i przeciągnęła się.
- Jestem w ciąży z Jamesem!
Chwilę później obie zaczęłyśmy piszczeć z radości.

<Natalie, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz