Podczas naszego wilczego sylwestra, tańczyłem z Arią. Myślałem w tedy ” Powiem
jej, powiem jej co do niej czuje, ale ona ma na pewno kogoś innego na oku.”
Przypomniało mi się że miała mi coś powiedzieć.
-Co chciałaś mi powiedzieć?-
Chwilkę milczała, ale potem odezwała się.
-Czy...czy chciał byś.....być ze
mną do końca życia, na dobre i na złe?
- Chyba znasz moją odpowiedź.
-
Och.. no rozumiem, na pewno znasz jakąś inną…
- Przestań.- Przerwałem jej, a
ona rozchmurzyła się.-Aria, kocham cię, kocham od kiedy cię poraz pierwszy
zauważyłem. Oczywiście, że będę z tobą na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie.
Będę z tobą w twoich najlepszych i najgorszych chwilach.- Piosenka zbliżała się
do końca, a my stanęliśmy w bezruchu w namiętnym pocałunku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz