-Kim jesteś i czego tu chcesz?-warknęła przyjmując pozycję bojową.
-Spokojnie, nie jestem z WKP...-te słowa nieco ją uspokoiły.- Jestem Roxanne, a ty?
-Nirvana, alfa watahy Srebrnego Księżyca. A z jakiej watahy jesteś?
-Watahy Mrocznego Świtu... Graniczącej z WKP...
-Ale jak znalazłaś się na ich terenie??-dopytywała się Nirvana.
-Ach... Wędrowaliśmy z watahą w poszukiwaniu nowych terenów-a kiedy spojrzała na mnie pytająco dodałam:- Zajęli większość naszych... A właśnie... Mówiłaś że jesteś alfą, tak?
-Tak... Niech zgadnę,... Chcesz dołączyć, tak??
-Jeśli tylko mogę... To chętnie!
-Dobrze, poczekaj chwilkę...-rozejrzała się i zawołała jakiegoś basiora. Podbiegł do nas.
-Tak, Nirvana?-spytałam.
-To jest Isabella, mógłbyś ją w przerwie oprowadzić?
-Em... Tak...
Pobiegłam za nim.
-Wiesz, nie musisz mnie oprowadzać...-powiedziałam w biegu.-Ale wyjaśnij mi co tu się dzieje??
-Jest wojna... Tak w ogóle... Jestem Doctor... Doctor Who...-powiedział stając.
-Moje imię już znasz... Roxanne, ale mów i Izka.
<Dokończy ktoś? Może... Doctor Who?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz