wtorek, 2 kwietnia 2013

Od Shanti

Wojna!Pierwsza wojna!Byle tylko nie ostatnia...Musieliśmy z Edwardem i Axelem zostać w jaskini.Jednak tam było strasznie nudno więc...Pobiegliśmy pomóc mamie.Nagle pojawił się jakiś wielki wilk.Edward rzucił się na niego.Następny był Axel.Więc ja sobie spokojnie stałam,a potem wykończyłam wroga.Mama wpatrywała się w jego ciało ze zdziwieniem,raz spoglądając na nie,raz na nas.Potem przybiegł tata.Wyraźnie on też był zdziwiony.Przytuliliśmy się we troje do niego.Potem zabrał nas i mamę do jaskini,mówiąc,że nie możemy absolutnie walczyć.Zaraz potem coś odkryłam-mogę się porozumiewać z rodzeństwem za pomocą telepatii!Najpierw spróbowałam z Edwardem.
-Hej!Słyszysz mnie!-przekazałam mu.
-Jasne!Ale fajne!-odpowiedział.
Rozmawialiśmy dłuższą chwilę.Potem porozumieliśmy się z Axelem.
-Ciekawe,skąd mamy taką...zdolność.-powiedział.
-Może po kimś?-zaproponował Edward.
-A ja myślę że...-Nie dokończyłam,bo przyszedł tata.
Podsłuchaliśmy jak rozmawia z mamą.Coś o
walce,wojnie...bla,bla,bla...Nic prawie nie zrozumieliśmy z ich rozmowy.Potem wszedł wujek.Wyszedł z tatą i pobiegli na pole bitwy.Po chwili nastała noc.Mama przytuliła nas i zasnęliśmy.Rano mamy nie było.Zostaliśmy tylko we troje.
-Gdzie oni poszli?!-zapytał telepatycznie Edward.
-Ja nie wiem...Może poszli walczyć?-powiedział Axel.
-Chyba nie...Mama przecież nie może walczyć...-powiedziałam.
Nagle nasza rozmowa została przerwana.Do jaskini wpadł jakiś wielki wilk z WKP.Nagle Axel...

< Axel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz