sobota, 16 lutego 2013

Od Avatara - Najwspanialszy prezent!

~[Wczoraj]~

Obudziłem się dość rano.
-O matko...Dzisiaj walentynki...-powiedziałem do siebie po cichu.-Muszę coś przygotować.
Głowiłem się nad tym,aż wymyśliłem.Wysypię płatki róży na podłogę.Będą one prowadzić do mojej niespodzianki.Na liściu napisałem ''Idź za śladami!''.Ta niespodzianka to romantyczna kolacja,a potem spacer po plaży w zachodzie słońca.Ukochana będzie szła za płatkami kwiatu,a na swojej drodze spodka biżuterię i inne ''magiczne'' rzeczy.

~Po przygotowaniach~

Skończyłem.Usiadłem na krześle i czekałem.

~Tym czasem w domu~
li
Toscha się już obudziła.Była bardzo zaciekawiona.Szło jak po mojej myśli. Toscha dostała naszyjnik z diamentami znalezionym przeze mnie,wypieki oczywiście zrobione przeze mnie,pierścionki(do koloru,do wyboru!) i wiele innych wspaniałych rzeczy.

~Na skraju skały(tam był postawiony stół)~

Ja czekałem z królikiem,jeleniem i dzikiem.Na stole biały,ozdobny,obrus,świecie już czekały zapalone i talerze oraz sztućce.Ułożyłem je jak ludzie.Podpatrzyłem to od nich.W końcu zobaczyłem moją ukochaną w oddali.Cieszyła się,a kiedy zobaczyła mnie i stół to prawie zemdlała.Podbiegła do mnie szczęśliwa i pocałowała.Potem usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy wybierać.
-Królik,jeleń czy dzik?Co wybrać?-zapytała Toscha.
-A czego jeszcze nie próbowałaś?-zapytałem.
-Dzika.
-No to zacznijmy od niego.Może jeszcze coś zjemy.
Zaczęła się romantyczna kolacja.Toscha pytała skąd miałem te wszystkie rzeczy.Odpowiadałem,że sam je zrobiłem.Ukochana mi nie wierzyła,ale jej wszystko powiedziałem.

~Po zjedzeniu~

Zjedliśmy wszystko ze smakiem.Zostało parę części,ale je też się wykorzysta.Nakarmię nimi nietoperze(Oczywiście za zezwoleniem!).
-Tos,mam coś jeszcze dla ciebie.Może pójdziemy na plażę?
-Tak!Chodźmy tam.
-Kocham Cię,kochanie moje!-zanuciłem i roześmialiśmy się.

~Na plaży~

Leżeliśmy na piasku i gadaliśmy o sprawach i planach na przyszłość.
-Avatar,wiesz jest taka mała sprawa...
-Jaka?
-Jestem w ciąży!
Zapadła cisza.Ja rozpłakałem się ze szczęścia i pocałowałem ją namiętnie.
-To wspaniale!-wykrzyknąłem.-Może to powiemy moim kuzynką?
-Tak,powiedzmy.

~Po dojściu do jaskini Angel i Dark Sky~

Angel siedziała razem ze swoim ukochanym w domu,ale mieli za chwilę gdzieś iść.
-Angel.-powiedziała Toscha.
-Tak?
-Będziesz ciocią!-wykrzyknąłem.-Oczywiście,jeżeli ty i Pat jesteście razem to...Patryku...Zostaniesz wujkiem!
-To naprawdę wspaniała wiadomość!-krzyknęła An i przytuliła Patryka i nas.
-Idźcie do Dark.Nie wiem jaka będzie jej reakcja,ale podejrzewam,że lubi szczeniaki.-powiedział mój kumpel Pat.
-Dobrze.-odpowiedziała Tos.

~W jaskini Dark~

Jaskinia Dark-zawsze zadbana.Jednak za niedługo się to zmieni.Siedział tam Lenny i całował moją kuzynkę.
-Byliście na randce?-zapytałem nie wiem z kąt.
-To było moje najwspanialsze przeżycie.-powiedziała Dark całując Lenne'go.
-Mamy dla was dobrą wiadomość.Dark,będziesz ciocią,a ty Lenny wujkiem!-wykrzykiwaliśmy razem.
Dark się rozpłakała.Lenny ją przytulił i też się cieszył.
-Czy to łzy szczęścia?-zapytałem.
Dark Sky szepnęła,a Lanny dał znak,że ''Tak''. Podszedłem do płaczącej kuzynki i ją przytuliłem.

~Wieczorem~

Leżeliśmy w łóżku.
-Poradzimy sobie?-zapytała moja partnerka.
-Na pewno.-powiedziałem i ją pocałowałem.
-Av,nie miałam dla ciebie prezentu.Przepraszam...
-Jak to nie?Dałaś mi najlepszy prezent jaki mogę otrzymać!
-Kocham Cię!-powiedziała,troszkę krzycząc Toscha i zasnęła.
Ja od razu po niej.Miałem piękny sen,ale może o tym potem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz