Resztę kolacji zjedliśmy w milczeniu.
Robiło się późno pomyślałam więc, że pora się już zbierać odeszłam więc bez słowa. Tylko moje myśli kłóciły się z rzeczywistością .... no cóż trudno a co jeżeli on mówił prawdę . Co jeżeli Mass odejdzie? Co ja wtedy zrobię? ..... ahhh życie pełne niespodzianek . ~W jaskini~ Gdy dotarłam do jaskini zastałam tam niesamowity bałagan - matko co tu się stało ?!?!!??! Spojrzałam na zegarek była 22:30 ah... nie będę tu przcież sprzątać w środku nocy... poszłam szybko do lasu wzięłam trochę mchu i położyłam i usnęłam. ~Rankiem~ Rano obudził mnie szelest i zza krzaków wyłoniła się Wolfie. -Hej!-zaczęła -Witaj! - powiedziałam ziewając -Ojej przepraszam jak Cięobudziłam- powiedziała -Nie no coś ty nic się nie stało < Wolfie co było dalej?> |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz