sobota, 2 lutego 2013

Od Chloe - CD historii Freda

-Oj, ty, głupiutki...-Westchnęłam. pomogłam Fredowi zdjąć liścia po czym pobiegliśmy upolować coś na obiad. Trafiła nam się łania. Fred upiekł go za pomocą swoich mocy, a ja pozbierałam jeżyny i zrobiłam z nich słodko-kwaśny sos. Niedaleko była polanka z kłodą, która świetnie zastępowała stolik. Po zjedzeniu sarniny posprzątaliśmy i pobiegliśmy nad jezioro. Oczywiście bez skrupułów wskoczyłam do wody. Fred uczynił to samo. Kąpaliśmy się baardzo długo. Mimo, że była jesień woda była przyjemnie ciepła. Podejrzewam, że to zasługa mojego partnera, ale przymknęłam na to oko. Około 17:00 wyszliśmy na brzeg. Suszyłam swoją sierść na pobliskim kamieniu. Było tak cudownie... Hej, zaraz, zaraz... Gdzie jest Fred?!
-Fred?!-krzyknęłam przerażona.-Fred?! Fred, gdzie jesteś odezwij się! Fred!-wyłam zrozpaczona, ale nigdzie go nie było. Pobiegłam do jaskini, ale go tam nie zostałam. Gdzie on jest? Coraz większy niepokój ogarniał moje serce. Uroniłam jedną łzę. Potem drugą. Chwilkę potem wokół mnie rozlała się kałuża wody. Ryczałam. Nie dało się tego inaczej ująć. Sama jak palec, bezbronna. Tak właśnie się czułam. To było straszne...Pobiegłam do Jamesa, jednak go tez nie zastałam na miejscu. Gdzie się wszyscy podziali?!

<< Fred?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz