czwartek, 2 maja 2013

Od Carly - CD historii Evalyn'a


Następnego ranka obudziłam się dość wcześnie... Miałam wstać, jednak na chwilę "zawisłam" w powietrzu. To był ból... Ból fizyczny jakiego wcześniej nie doznałam. Nie miałam pojęcia co się dzieje... Ev jeszcze spał... Wzięłam małą karteczkę (zwinęłam trochę papieru ludziom ) i napisałam na niej liścik do mojego partnera. Postawiłam mu go przed nosem. Wyszłam z jaskini i poszłam do medyków. Na moje szczęście Youka już nie spała. Po kilku minutowym badaniu wszystko było jasne... Poszłam do naszej jaskini. Evalyn'a w niej nie było. Nagle zdałam sobie sprawę z tego że ktoś za mną stoi. Odwróciłam się. To był Ev.
-Gdzie byłaś?-zapytał zdziwiony.
-U medyków...-powiedziałam.
-Ale czemu?-zapytał znów. Poczułam się troszkę dziwnie... Jakbym miała zwymiotować.
-Możemy się przejść?-spytałam cicho.
-Pewnie.. Ale powiedz... Czemu?
-Dzisiaj rano...-zaczęłam-Czułam się dość dziwnie... Miałam dziwne bóle i w ogóle... Dlatego poszłam do medyków... I teraz okazuje się że,..
-Że co?-zapytał niecierpliwie Ev.
-Gratulacje tatuśku-uśmiechnęłam się lekko do niego.
<<Evalyn?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz