piątek, 15 lutego 2013

Od Hope - CD historii Desoto

-Zależy na jaki typ się trafi-wzruszyłam ramionami.-Jednak w większości to lubię inne wilki,każdy jest inny i na swój sposób wyjątkowy.
-Serio?-po chwili ziewnął
-Aha.Na przykład ty: wyglądasz na samotnika...
-Bo nim jestem.
-Ale w głębi na pewno jesteś sympatyczny,teraz też-uśmiechnęłam się i spojrzałam w dal.
Przegadaliśmy jeszcze trochę czasu,jednak w końcu pożegnaliśmy się i poszliśmy w swoje strony.Ja poszłam na łąkę.Stanęłam sobie na jej obrzeżu,wpatrzona w słońce.W tejże chwili przypomniała mi się piosenka,dosyć blisko związana z nim:
http://www.youtube.com/watch?v=pb-I8Uxzmgk
Śpiewając sobie na początku cicho,powoli szłam w stronę słońca.Kiedy dochodziłam do refrenu,przyśpieszałam kroku aż do biegu w dalszym ciągu śpiewając sobie tą piosenkę.
Kiedy skończyłam z uśmiechem (bardzo lubię tą piosenkę),opadłam na łąkę,padając przy kwiatach ale i tak wzleciały niektóre płatki,zawirowały po czym kilka spadło na mnie.Nie mogłam się pohamować i zaśmiałam się,strącając sobie te płatki.Kiedy skończyłam usłyszałam jak ktoś się zbliża.Spojrzałam w tamtą stronę i zobaczyłam gapiącego się na mnie Desoto.
< Desoto,dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz