Gdy James chciał ze mną porozmawiać w cztery oczy, trochę się zdziwiłem, ale jednak cóż powiedzieć,
jego córka jest moją partnerką(Jupi!).Podszedł do mnie i powiedział:
-Ichida, cieszę się że moja córka jest szczęśliwa i nie chcę, by ktokolwiek to zniszczył.
Mam do kilka próśb. - Niby go słuchałem, i niby nie.Dowiedziałem się że moja partnerka(:3)
lubi Irysy, homary i sok jabłkowy z miętą(ja też <3).Prosił mnie też żebym rano przynosił jej
śniadanie do łóżka, często przytulał, pocieszał w trudnych chwilach i żebym przy niej po
prostu był.Wszystko to wiedziałem.Wiedziałem jak ją pocieszyć, jak rozbawić i jak wywołać
u niej uśmiech na twarzy, jej piękny uśmiech...James prosił mnie, aby rozmowa została miedzy nami
Później, gdy szedłem do swojej jaskini, moja Saphi mnie zatrzymała.
- Cześć skarbie! I jak rozmowa z moim tatą? O czym mówiliście? - Dopytywała się.
- O różnych bzdetach.O tym że mam o ciebie dbać. - Powiedziałem i pocałowałem ją w czoło.
- Wiesz, mój tata nadal myśli że jestem mała dziewczynką. - Powiedziała uśmiechając się.
- Mogę cię o coś zapytać? - Spytałem, choć wiedziałem ze to może być trochę za wcześnie.
- Tak, a o co dokładniej? - Spytała moja wybranka.
- Jeśli to dla ciebie za wcześnie to powiedz.Czy nie pomyślałaś, że moglibyśmy mieć wspólną
jaskinię?
<Saphi jeśli za wcześnie na to, to powiedz>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz