Gdy Ichida zapytał się mnie, czy możemy mieć wspólną jaskinię trochę mnie zamurowało. W sumie bardzo, ale to bardzo chciałam ją z nim dzielić, ale jednak to było troszkę za wcześnie
- [...]
- Wiesz co... Bardzo, ale to bardzo chciałbym mieć z tobą jaskinię, ale myślę, że to jednak troszkę za wcześnie... Sam pomyśl. Dopiero co przed chwilą zostaliśmy parą. - widziałam na jego twarzy smutek więc przytuliłam go i pocałowałam. - Ale to nie oznacza, że możesz u mnie nocować. - dodałam z uśmiechem.
- Z wielką chęcią... - mruknął. - (...) ale chyba bezpieczniej będzie jeżeli to ty będziesz nocować u mnie. No wiesz... Nirvana po jednej stornie, brat po drugiej...
- Masz rację.
- Hehe... Masz ochotę na spacer? - zapytał.
- Z tobą zawsze. - odparłam i tak jak poszliśmy do jaskini taty, tak teraz poszliśmy na spacer.
<Ichida, sorry za to, że takie "długie", dokończysz...<3?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz