czwartek, 14 lutego 2013

Od Jamesa - CD historii Kiiyuko

Siedziałem sobie spokojnie w jaskini, gdy nagle przybiegła do mnie zapłakana Kiiy.
- Kiiy! Co się stało? - zapytałem zszokowany.
- One-one... One nie żyją! - wrzasnęła i teraz wbiegł Neo.
- Kiiy kto nie żyje?
- James to nie moja wina. - wtrącił się brat.
- A właśnie, ze twoja! - warknęła Kiiyuko.
- Nie mogłem na to nic poradzić!
- Jesteś, a właściwie byłeś ich ojczymem! One pokładały nadzieję, że je uratujesz, a ty co? Uciekłeś, gdzie cię nogi poniosły!
- Ku*wa Kiiy ogarnij się! - i tak zaczęli się kłócić, a ja nie miałem bladego pojęcia o co chodzi.
- Jprd! Kto umarł!? - warknąłem wkurzony.
- Moje dzieci! Carolin, Sara i Tiki! A to wszystko przez niego!
- Co ja mogłem poradzić!? Były dorosłe. Nie mogłem ich niańczyć do końca życia!
- Neo czy to prawda? One zginęły pod twoją ochroną? - zapytałem wstrząśnięty.
- Tak, ale... To był człowiek-dziewczyna...
- Kobieta. - wtrąciłem się.
- [...] Kobieta. Miała broń i...
- Mogłeś im pomóc, czy nie?
- Nie... Zresztą to i tak nieważne. Odchodzę z watahy. - po tych słowach Kiiy powiedziała, że go rzuca.
Potem on po prostu odszedł i już go więcej nie widziałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz