Zamyśliłam sie... Wadera, Basior czy może obojga.
- Nie wiem. Może i waderę i basiora ? - zapytałam. - Dobrze - uśmiechną się - A tak w związku z tym... - zaczęłam - Jestem w ciąży! Czekałam na to co odpowie Kevin. Nie wiedziałam czy dam radę, ale napewno dam, a raczej damY! Kevin stał jak wryty w ziemię. Zaskoczony ? Zły ? Szczęśliwy ? Nie miałam pojęcia. - To super! - powiedział. - Uff. Dobrze, że się cieszysz. - Teraz tylko kwestia imion - odparł. - To może Meg i Teddy ? - powiedziałam - podejrzewam, że będzie samica i samiec - puściłam mu oko. << Kevin ? >> |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz