- Przyjaźń powiadasz? - Na co Atos energicznie pokiwał głową.
- Bardzo cie lubię. - Ja ciebie też i uważam, że to przeznaczenie.- zażartowałam. - Że co? - Przecież nie mogliśmy być takimi przyjaciółmi z przypadku, to już było zaplanowane przez Wilczego Króla. - Po dłuższym namyśle racja. - A nie mówiłam? - To co chcesz teraz robić? - Mam wiele propozycji, ale wolałabym abyś to ty wybrał. - Może spacer? - Brzmi dobrze, kontynuuj proszę. - Nad jezioro. - Aham... - Wylegiwanie się w popołudniowym słońcu i orzeźwiające pluskanie w krystalicznej wodzie. - Zgadzam się. Więc jak powiedział Atos, poszliśmy wspólnie nad jezioro. Słońce było tak prażące, że schowaliśmy się w cień. Cały czas rozmawialiśmy, aż w pewnej chwili ujrzeliśmy coś w oddali.... < Atos, co to było? > | |||||||||||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz