-Bo już kiedy zobaczyłem Cię pierwszy raz... Wiedziałem, że jesteś wyjątkowa i wspaniała-pocałowałem ją po tych słowach. Zarumieniła się, tak jak kiedyś. Zauważyłem że Amber idzie w naszą stronę. Tak dawno się z nią nie widziałem. Spojrzałem na Pinkie. kiwnęła głową.
-Hej Amber.
-O, hej. Jak widzę piknik rodzinny?-spytała z uśmieszkiem.
-Tak!-odpowiedziała Meg.
-Fajnie...
-Chcesz się przyłączyć?-spytałem.
-Nie... Sory, ale nie mam teraz czasu.
-Aha... ok..-powiedziałem.
Pobiegła w stronę lasu... Ciekawe czemu nie mogła? Podszedł do mnie Teddy.
-Tato...
-Tak?
-Czemu ciocia Amber nie chce z nami zostać?
-Sam nie wiem. Może coś jej wypadło...
Spojrzałem na Pinkie. Siedzieliśmy przez chwilę, kiedy spytała:
<< Pinkie?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz