czwartek, 14 lutego 2013

Od Liona - Walentynki

Dziś walentynki.Święto,którego nie obchodzę.A obchodzą je wszyscy których znam.Obchodziły je moje siostry,rodzice,cała rodzina no i jeszcze moi wszyscy znajomi.Mnie jakby to święto nie dotyczyło.Ja nie byłem zakochany.W ciągu całego mojego życia.Po prostu....Nigdy.
Siedziałem cicho w jaskini.Nie chciałem przeszkadzać zakochanym parom.Siostra gdzieś znikła,więc nie miałem co robić.Dla pewności poszedłem to sprawdzić.Lana mieszkała w jaskini obok,więc po chwili wróciłem.Po mojej jaskini chodziła zakłopotana wadera.
-Hej.Czego tu szukasz?Nie masz partnera do świętowania?-zapytałem.
Przestraszona obróciła się.Nie mówiła nic przez chwilę.
-Nnnie mam.-Powiedziała.
-Co tu robisz?-Dążyłem.
-Myślałam że to moja jaskinia.
Aha.Stara wymówka.Patrzyłem na nią jakbym dał się nabrać.PO chwili trochę ochłonąłem.
-Lion.Mów mi Leo-Podałem jej łapę.
-Ja nazywam się Angel.-Odpowiedziała.

< Angel dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz