-Opowiesz mi Wolfie swoją historie?-zapytał
Nie bardzo chciałam mu o tym mowić,ale polubiłam go(nawet bardziej niż polubiłam) więc mu powiem.
-Hmm...moja historia nie jest zbyt miła-oznajmiłam
-Przepraszam....moze nie powinienem?
-Nie,opowiem Ci.A więc tak: Gdy byłam mała,wilki Ognia porwały moich rodziców.Czekałam na nich...na próżno.Sama się wychowywałam.Byłam sama.Nikogo nie miałam.Widocznie los stwierdził że jestem w zapłakanym stanie.Dał mi żywioł-powietrze.Czasami gdy widzę szczęśliwą rodzinę chce mi się płakać...-po tych słowach rozpłakałam się i przytuliłam się do Daniel'a
Daniel nie miał nic przeciwko tylko mnie przytulił.Zdawało mi sie że czuje to samo co ja.Moze między nami jest coś więcej?...
~~Po paru nastu minutach~~
Po uścisku poczuliśmy się trochę nieswojo,ale to minęło.
-Wolf,więc do wieczora na walentynki-powiedział
-Napewno będę-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
W jaskini stroiłam się na bóstwo.Trochę się denerwowałam bo to jest pierwszy raz kiedy ktoś mnie zaprasza
~~~Wieczór~~~~
< Daniel,a ty co w tym czasie robiłeś? ;3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz