czwartek, 14 lutego 2013

Od Pressi - Wizja?

Po tym jak Damien poszedł ja jeszcze długo siedziałam nad wodospadem.
- Arogancki dupek - mruknęłam do siebie - Myśli że jest jakimś pępkiem świata (...)
W większości spędziłam ten czas obrażając go... i jego nabrzmiałe ego. Wstałam i poszłam do swojej jaskini. Dziś walentynki, impreza walentynkowa, wspaniałe święto zakochanych. Super. Nidy nie miałam nic do tego święta, ale akurat dziś byłam w złym humorze. Mimo to postanowiłam iść na coś w stylu imprezy nawet jeżeli miałam iść bez pary. Kiedy znalazłam się przed lustrem poprawiłam swój wygląd. Co zajęło mi trochę czasu. Mimo to była dopiero 13.30 a ja tak marzyłam żeby ten dzień już się skończył! Wyszłam z jaskini i powoli zagłębiałam się w las. W którymś momencie zrobiło mi się słabo. Zachwiałam się, ale nie upadłam. Moje oczy zaszły bielą. Nic z tego nie rozumiałam. Zobaczyłam jakieś dwa wilki, które wchodziły do mojej jaskini. Było ciemno, w oddali dało się słyszeć roześmiane wilki i muzykę. Dwa wilki przeszukiwały moją jaskinię. Usłyszałam czyjś krzyk, ale zanim ukazała mi się postać, która krzyczała moje oczy znowu były normalne. Co to miało znaczyć? To była jakaś wizja? Wiadomość od bogów że muszę mieć się na baczności? A może moja druga moc, która dotąd się nie objawiła? Nie ważne co to było ktoś chciał się włamać do mojej jaskini i znaleźć coś w niej. Ale co? Po kilku minutach zdałam sobie sprawę ze nie jestem sama.
- Wszystko w porządku?

(Dokończy ktoś? :>)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz