czwartek, 14 lutego 2013

Od Tęczy - CD historii Toboe


[To było jeszcze w Tłuste Jelonki]
-Tak,z miłą chęcią.-powiedział uśmiechając się
Kiedy to powiedział moja dusza zaczęła skakać z radości.Omega popatrzyła na mnie a ja się uśmiechnęłam.Toboe się z nami pożegnał i poszedł.
-Omego!On się zgodził.-powiedziałam ścierając pot z czoła
-Hah widzisz on cię chyba jednak lubi.-powiedziała uśmiechając się
-Widocznie tak.. ale.. gdzie ja przygotuję te kolacje?Co ja na niej podam...-powiedziałam zakłopotana.-Nad tym szczerze nie pomyślałam.
-Ojj nie bój się.Podobno na wyspie Filamissy wszystko się znajdzie.-powiedziała.-Może nawet znajdziesz miejsce na kolację.-dodała
-Hmm.. może masz rację.-powiedziałam zamyślona
-Ok,ja muszę już spadać.-powiedziała wychodząc z jaskini.-Paaa!!
-Paaa.-odpowiedziałam
Położyłam się i zaczęłam wzdychać..było tak dobrze..Niestety nie umiałam zasnąć wierciłam się że nie wiem co.Postanowiłam wybrać się nad jeziorko.Usiadłam obok i patrzyłam na swoje odbicie.Nagle za mną pojawiło się odbicie nie kogo innego jak Toboe.
-Co tu robisz?-spytał
-O cześć, znowu.-uśmiechnęłam się a on odwzajemnił uśmiech.-Nie no nudziło mi się.. Omega poszła a spać nie mogę.-powiedziałam patrząc na swoje odbicie
-Hah,to tak jak mi..Nudzi mi się ale zawsze.-powiedział
-Ehh...nawet tu jest nudno..ale jak ty przyszedłeś to może pogadamy?-zaproponowałam
-Znowu mamy gadać?Znaczy.. nie mam nic przeciwko ale chyba u ciebie o wszystkim porozmawialiśmy.-zaśmiał się
-Racja.. no ale co będziemy robić?Siedzieć i gapić się w wodę?-zapytałam
-Heh.. wtedy jeszcze bardziej nam by się nudziło.-odpowiedział
-No właśnie..Jak ci minął dzień?-zapytałam patrząc na niego
-A tak sobie ale spędzałem go u mojej przyjaciółki.-tu się uśmiechnął i popatrzył na mnie
Delikatnie się zarumieniłam ale przykryłam łapami moje policzki.
-Heh.. u mnie tak samo.-powiedziałam
Nagle zaczął padać śnieg jakby burza śnieżna.
-Ouu.. może lepiej wracać?-powiedział
-Lepiej tak.-odpowiedziałam
Zaczęliśmy iść w stronę jaskiń.Zatrzymaliśmy się obok nich i pożegnaliśmy się.
-Do walentynek.-powiedziałam
-Do walentynek.-powiedział to samo
Kiedy się odwrócił i mnie nie widział posłałam mu całusa.Weszłam do jaskini i położyłam się na ciepłych liściach.W ogóle się nie wierciłam.Myślałam tylko o tym jak to będzie.. w walentynki..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz