-jestem w ciąży...-szepnęłam.
-Co?-spytał. -Jestem w ciąży...-powiedziałam tym razem głośniej. -Co? Z kim? -A jak myślisz?? Z tobą!! Stał przez chwilę nieruchomo. Zapewne próbował sobie to wszystko ułożyć w głowie. Rozumiem go. Dzisiaj rano też nie mogłam w to uwierzyć... W końcu przytulił się do mnie. -Zdziwiony? Przytaknął cicho. -Wiem, ja też byłam. Odsunął się ode mnie. -Od kiedy to wiesz? -Znaczy? -No że jesteś w ciąży... -Od dzisiejszego rana... -A myślałaś już jak chcesz nazwać szczeniaki? -Hm... Tak szczerze to nie, a ty? < Scourge?>> | |||||||||||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz