poniedziałek, 25 marca 2013

Od Aslana-CD. historii Kaliki "Nowa Przyjaźń?"

Asii poszła dziś zbierać zioła,a ja zaprowadziłem dzieci do szkoły.Chwilę siedziałem pod drzewem patrząc jak dzieci się uczą.Ja ogólnie nie chodziłem do szkoły.W watasze do którejś kiedyś należałem nie było łatwo.Alfy w ogóle nie dbały o członków watahy,każdy był zdany na siebie.Wataha ciągle się przenosiła.Ja swojego ojca nie znałem,ale słyszałem raz jak moja mama o nim opowiadała.Opowiadała o moim tacie i jakimś bracie?Chyba,że się przesłyszałem,ale wątpię.Z rozmowy mojej mamy wynikało,ze mam jeszcze brata...Ciekawe jaki on jest i jaki jest mój ojciec...

~~Po godzinie myślenia~~

Znudziło mi się to myślenie więc poszedłem na spacer.Później wrócę jeszcze po dzieciaki.Po jakimś czasie spacerowania poszedłem nad wodospad napić się.Nagle podeszła do mnie jakaś wadera.
- Cześć - przywitała się.
- Hej - odpowiedziałem - Jak się nazywasz?
- J..ja jestem Kaliki - uśmiechnęła się - A ty?
- Jestem Aslan.Co tu robisz?
- Chodzę sobie cały czas po lesie, bo nikogo tu nie znam - spuściła łeb.
- Na pewno z kimś się zaprzyjaźnisz, nie martw się - pocieszałem ją.
- Cześć - przywitałam się.
- Hej - odpowiedział - jak się nazywasz?? - zapytał.
- J..ja jestem Kaliki - uśmiechnęłam się - a ty?
- Jestem Aslan - przywitał się - co tu robisz?
- Chodzę sobie cały czas po lesie, bo nikogo tu nie znam - spuściłam łeb.
- Na pewno z kimś się zaprzyjaźnisz, nie martw się - próbował mnie pocieszyć.
- Nie jestem pewna, jestem tak ja by...Trochę nieśmiała...A...a.. ty byś się ze mną zaprzyjaźnił.
Nie myślałem długo.Bynajmniej w czymś pomogę...W końcu jestem betą!
-No pewnie! - uśmiechnąłem się,a Kaliki tylko lekko odwzajemniła uśmiech. - Muszę odebrać dzieci ze szkoły.
-Mogę iść z tob..ą? - zapytała.
-Pewnie.
Zaczęliśmy iść.Po drodze opowiedziałem jej trochę o watasze i jej członkach.W końcu doszliśmy na polanę.Zabrałem dzieci i poszliśmy do jaskini.
-Jak się nazy..wają? - spytała Kaliki patrząc na dzieciaki bawiące się w przepychanki.
-To jest Ksander,Teemi,Evelyn i Orion. - wskazywałem po kolei dzieci.

<Kaliki?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz