Smacznie spałam sobie na mięciutkim mchu i kwiatkach.Śniło mi się że Kal i ja byliśmy w jakimś magicznym miejscu.Razem...sami.To był cudowny sen.W pewnym momencie się obudziłam.Nie wiem czemu ale tak wyszło.W jaskini było dziwnie ciemno ale nagle zaświeciło się kilka świateł.Przed sobą ujrzałam mojego partnera uśmiechającego się szeroko i sześć cudownych łańcuszków.
-T-to dla mnie?-wydukałam -Tak kochanie...wiesz że Cię kocham nad życie więc zrobiłem to dla Ciebie-uzyskałam w odpowiedzi -To takie słodkie!-rzuciłam mu się na szyję przez co przewróciłam (na szczęście na miękki mech) -Kocham Cię...-szepnęłam -Ja Ciebie też...-odparł również szeptem Pocałowałam go namiętnie po czym usiedliśmy przy łańcuszkach. -Który Ci się najbardziej podoba?-zapytał -Trudno powiedzieć.Wszystkie są magiczne-ucałowałam go w policzek -Chyba ten czwarty-wskazałam łapą -I...szósty-dokończyłam -Tak jestem pewna.Te podobają mi się najbardziej ale reszta też jest piękna -Cieszę się-uśmiechnął się Pocałowałam go namiętnie i założyłam jeden z łańcuszków -Wyglądasz bajecznie-uśmiechnął się szarmancko -A czy to jakaś nowość?-zaśmiałam się Zaczęliśmy się śmiać jednak chwilę potem usłyszeliśmy nasze burczenie w brzuchach. -Jesteś głodna?-zapytał -Tak a ty? -Też -To idziemy na...-zaczęłam jednak nie skończyłam bo Kal mi przerwał -Już wszystko przygotowałem chodź-powiedział Zaprowadził mnie na wzgórze: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiWh2cgZ7nEXwLGt_31KGRnAO05vpkUNSbauRAYCOXv9gaY1-eoCEqu4oipcByrw2UwxH5q8I2vt7ZlPFdHTbHTN7wf0cLoo1ExY7XxKkZGkY55ee9X3QgVezuWMy7i1jYQt_Q_mmqZWWQF/s320/wzgorza-mgla.jpeg Było tam przygotowane romantyczne śniadanie. -Mniam!-powiedziałam biorąc się za jedzenie co zrobił też Kalandor ~~Po śniadaniu~~ Po śniadaniu położyliśmy się na miękkiej trawie i odpoczywaliśmy kiedy nagle... < Kalandor? Kochanie co się potem stało?> | |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz