Kiedy Matt powiedział mi komplement szczerze to się trochespeszyłam.Jeszcze nikt do mnie tak nie powiedział.Czy to miało coś znaczyć?Sama nie wiem...
-Dzięki. Ale chwila...mi się wydaje czy ty byłeś przed chwilą miły? - zapytałam podejrzliwie z szyderczym uśmieszkiem.
-Nie wydaje ci się... - po tych słowach...Pocałował mnie?Tak.Pocałował mnie!Zerknęłam na niego podejrzliwie.Moje serce zaczęło mocnej bić i...Ja...Ja poczułam szczęście?Chyba tak...
-Wiesz, czekałem tylko aż dorośniesz... Nie wiem czy wiesz już, ale jesteś chyba jedyną niegłupią waderą w tej watasze. - powiedział Matt po chwili.
Patrzeliśmy sobie prosto w oczy.Ludzie właśnie zaczęli śpiewać jakąś miłosną piosenkę.Było tak "romantyczne" (XD). Nasze oczy się iskrzyły.Po chwili pocałowaliśmy się znowu.Tym razem dłużej i namiętniej. Byłam tak szczęśliwa.Po jakimś czasie na niebie pojawiły się jakieś iskierki.Widok był taki piękny,a ja...Całowałam się z...moją miłością.Właśnie!Bo ja kocham Matta...
-Kocham Cie Rache... - powiedział Matt w "przerwie" w całowaniu się.
-Ja... - zawahałam się,bo przypomniała mi się mama.Co na to powie?
-Coś się stało? - zapytał Matt.
-Eee...Niee...Nicc...- przeciągałam ostatnie litery i po chwili dodałam:
-Ja też ciebie k-kocham
<Matt?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz